niedziela, 9 września 2012

zero

Obie Joanny witają na swoim blogu ;) Ostatnio wiele osób zakłada swoje strony internetowe, wygląda to na dobrą zabawę, więc postanowiłyśmy spróbować. O czym będziemy pisać? Głównie o nas samych :) Zamieścimy nasze codzienne stylizacje, fryzury, zmiany zachodzące w naszych pokojach i relacje fotograficzne z wakacyjnych wojaży. Postaramy się z całych sił przedstawić nasz świat w miły dla oka sposób: przez zdjęcia dobrej jakości i prosty wygląd bloga.

Joanna (blondynka) to przyszły dietetyk, którego misją będzie odchudzenie każdego, kto źle się czuje w swoim ciele. Sama próbuje (chwilowo bez większej wiedzy, metodą prób i błędów), co najmniej raz w tygodniu, zrzucić cztery kilogramy i wyrzeźbić brzuch, jednak słomiany zapał robi swoje i zamiast w pocie czoła ćwiczyć a6w, zajada orzeszki w cieście. Warto podkreślić, że naprawdę ma słomiany zapał, który tyczy się nie tylko wiecznej walki z wagą (przez rok studiów nauczyła się obliczać ilość decybeli w danej odległości od punktowego źródła dźwięku, podziału białek, obliczać pochodne i zasady działania silnika synchronicznego. Ani jednego słowa na temat odchudzania, ciężkie jest życie przyszłego inżyniera!), ale każdej dziedziny życia. Zaczynając od porządków w szafie, poprzez naukę języków, po zagraniczne wycieczki. Poza wrytą przez media manią chudej sylwetki i biadoleniem, jej hobby są zakupy. Marzy o zwiedzeniu świata.

Joanna (brunetka) to przyszły nie wiadomo kto ..: ) studiuje Edukacje artystyczną w zakresie sztuk plastycznych i póki co, nie ma zielonego pojęcia kim będzie w przyszłości. Trochę ją to przeraża, ale najważniejsze jest dla niej, że robi to co kocha. Interesuje ją rysunek, malarstwo, fotografia, moda. Nie może żyć bez muzyki. Co wakacje obiecuje sobie, że zacznie znowu grać na gitarze i nauczy się szyć na maszynie : ) Kiedy tylko ma czas uwielbia robić własną biżuterie ze wszystkiego, co znajdzie pod ręką, a także przerabiać swoje ubrania.  Otwarcie przyznaje się do uzależnienia od lumpeksów. Uważa, że jest to najlepsze miejsce, żeby ubrać się pomysłowo i oryginalnie. Nie znaczy to wcale, że odrzuca pozostałe sklepy. Twierdzi po prostu, że lumpeksy to najwspanialsze miejsce na ziemi : )
Uwielbia zmieniać kolor włosów na głowie (to chyba jej kolejne uzależnienie : )), teraz czeka na odpowiedni moment, aby znów być ruda.

2 komentarze: